STULEJKA.COM                      
  16-12-2018 Wesprzyj Nas | Napisali o nas | Dedykacja  


Stulejka w teorii
Czytelnia
Literatura

Stulejka w praktyce
Doświadczenia
Zdjęcia
Leki
Adresy gabinetów

Inne schorzenia
Wędzidełko
Skrzywienie prącia

Inne
FAQ
Forum
Znalezione w sieci
Warto znać
Penis
Leczenie impotencji
Leki na potencję
Zaburzenia erekcji
Przedwczesny wytrysk
Choroby weneryczne
   w Internecie      stulejka.com 


DOŚWIADCZENIA

Doświadczenia Joplina - Bełchatów

Witam, mam 16 lat i jestem świeżo po zabiegu usuwania stulejki przeprowadzonym w publicznym szpitalu. Na początku chciałbym obalić mit związany ze strasznymi warunkami rzekomo panującymi w szpitalach. W placówce im. Jana Pawła II w Bełchatowie napotkałem pełny profesjonalizm.

Na izbę przyjęć miałem się zgłosić o 7:30 i tak też zrobiłem. W poczekalni było sporo ludzi więc trzeba było trochę poczekać (30min) chociaż spodziewałem się, że będzie to trwać znacznie dłużej. Po przyjęciu udałem się do "przebieralni" gdzie ubrałem się w pidżamę, a pani pielęgniarka przeprowadziła wywiad z moim opiekunem. Następnie udałem się na izbę chirurgiczną dla dzieci. Zważono mnie, przydzielono pokój, wszystkie panie pielęgniarki były miłe i bardzo sympatyczne. Następnie założono mi venflon i oddałem mocz do badania. Całe te czynności skończyły się o 9:00, później już tylko czekałem. radzę zabrać do szpitala ze sobą parę gazet żeby zabić czas. Zabieg zaczął się o 12:00 (przede mną doktor miał jeszcze dwóch pacjentów). Ubrałem się w biała koszulę dostarczoną przez pielęgniarki i udałem się na sale. Kiedy zobaczyłem łóżko i wielką lampę oświetlającą mocno się wystraszyłem, ale pani pielęgniarka stale mnie uspakajała (skutecznie). Chwilę potem podano mi narkoze (krótki odlot i sen). Zabiegu kompletnie nie pamiętam. Obudziłem się w jakimś pokoju, z którego przewieziono mnie na moją salę gdzie już do końca się wybudziłem. Pani pielęgniarka poinformowała mnie o trzech warunkach, które musze spełnić aby wyjść ze szpitala w tym samym dniu: nie mogę wymiotować, muszę się ogólnie dobrze czuć i muszę się wysikać. Z pierwszymi dwoma warunkami nie było żadnego problemu, ale z trzecim już tak. Nie mogłem się wysikać. Przy pierwszej próbie prawie zemdlałem. Nie, nie z bólu, ponieważ przy sikaniu nic mnie nie bolało, ale chyba zadziałała psychika. Myślę, że było mi słabo, przez narkozę albo od widoku krwi na penisie i białym sedesie. Jedyne co mogę radzić to nie spieszyć się z sikaniem i w miarę możliwości iść z kimś do toalety. Po nieudanej próbie panie pielęgniarki założyły nowy opatrunek i podały pyralgine przez venflon, po czym dodały że mam jeszcze dużo czasu i nie muszę się spieszyć. Moja determinacja była dość duża więc próbowałem dalej. Po upływie trzech godzin i wypiciu sześciu kubków herbaty spróbowałem wysikać się znowu, bezskutecznie. Kolejna próba nastąpiła o 20 i... victoria! Sikanie bezbolesne! Nie ma się co bać, bo strach może spowodować jedynie taką blokadę w psychice jaką ja miałem przed oddaniem moczu. Po oddaniu moczu poinformowałem o tym nową panią pielęgniarkę (w międzyczasie była zmiana w szpitalu). Pani doktor i pani pielęgniarka delikatnie! wyczyściły mojego żołędzia i założyły nowy opatrunek. Na koniec zostałem poinformowany jak obchodzić się z ptakiem i dostałem ostatnie znieczulenie na noc. Po zdjęciu venflonu udałem się do domu ok. godziny 21:00.

Zabiegu (szczególnie pod narkozą) nie trzeba się bać i zdecydowanie więcej nerwów jest podczas czekania na operacje. Moje rady:

• wziąć do szpitala ze trzy gazety

• umyć sie przed zabiegiem od pasa w dół

• ogolić albo chociaż podciąć łonowce ( ja nie goliłem ale chyba lepiej je ogolić)

• nie śpieszyć się z sikaniem po zabiegu

• nie denerwować się!




Doświadczenia






Stulejka.com poleca:

Download Opera

 © 2002-2009 kam