STULEJKA.COM                      
  16-12-2018 Wesprzyj Nas | Napisali o nas | Dedykacja  


Stulejka w teorii
Czytelnia
Literatura

Stulejka w praktyce
Doświadczenia
Zdjęcia
Leki
Adresy gabinetów

Inne schorzenia
Wędzidełko
Skrzywienie prącia

Inne
FAQ
Forum
Znalezione w sieci
Warto znać
Penis
Leczenie impotencji
Leki na potencję
Zaburzenia erekcji
Przedwczesny wytrysk
Choroby weneryczne
   w Internecie      stulejka.com 


DOŚWIADCZENIA

Doświadczenie Przemka

Witam,

Zacznę może od tego, że aż do wieku 17 lat nie wiedziałem że mam stulejkę, ani ze trzeba sprawdzać czy napletek się ściąga. Później trafiłem na informację w Wikipedii o tym schorzeniu, co wywołało u mnie zainteresowanie. Sprawdziłem i okazało się, ze mój napletek nie schodził do końca, ale to zbagatelizowałem i wmówiłem sobie, że wszystko jest w porządku.

Ale ta sprawa nie dała mi do końca spokoju i już w parę miesięcy później zacząłem znowu przeglądać strony internetowe w poszukiwaniu informacji o stulejce. Trafiłem również na stronę stulejka.com, a na niej na doświadczenia ludzi, którzy mieli taki sam problem jak ja. Dowiedziałem się też (od rodziców), że gdy miałem 4 lata, wszystko było w porządku. Byłem już więc na 100 procent pewien że to stulejka nabyta. Ale nadal nie widziałem co z nią zrobić. Rozważałem na poważnie pójście do lekarza, ale odstraszały mnie koszty ewentualnej operacji i różne komplikacje, jakie mogły z tego wyniknąć.

I wtedy nastąpił przełom: znalazłem doświadczenia Konrada, któremu chciałbym teraz bardzo podziękować. Pomyślałem sobie, ze skoro jemu udało się poprzez rozciąganie napletka usunąć stulejkę, to dlaczego mi się ma nie udać? Zacząłem więc ćwiczyć codziennie, bo chyba nie muszę wyjaśniać, że mi zależało. Całe szczęście nie miałem żadnej partnerki seksualnej, był więc czas, żeby wszystko zrobić spokojnie.

Konrad napisał, że rozciągał napletek intensywnie i doszło do lekkich pęknięć, dlatego ja robiłem to bardzo delikatnie. Kiedy czułem pierwsze oznaki bólu, już dalej nie naciągałem. Gdy wydawało mi się, że podrażniłem jakieś miejsce, smarowałem je maścią z witaminą A, chociaż nie wiem czy naprawdę trzeba było. Co z tego wyszło? Już po tygodniu napletek dawał się naciągnąć zauważalnie dalej niż wcześniej, a po nieco ponad miesiącu udało mi się po raz pierwszy odprowadzić go aż do rowka. Co prawda za pierwszym razem napletek zdawał się zacisnąć w tym rowku i trochę spanikowałem, ale gdy go pociągnąłem, wrócił z powrotem. Później już szło coraz bardziej gładko. To był sukces, ale napletek działał OK tylko przy zwiotczałym penisie. Aby działał dobrze także przy wzwodzie, musiałem ćwiczyć jeszcze przez jakieś 2 miechy.

Teraz, o ile mogę to ocenić, wszystko jest w porządku. Napletek daje się ściągnąć i w stanie spoczynku, i we wzwodzie. Żadnych blizn nie zauważyłem. Być może jeszcze trochę się rozciągnie, ale już działa bardzo dobrze. Nie muszę już iść do lekarza.

Na koniec, jeżeli ktoś zechce spróbować tej metody walki ze stulejką, chciałbym doradzić cztery rzeczy. Po pierwsze, ja miałem tylko częściową stulejkę, w dodatku nabytą, ale doświadczenia Konrada wskazują, że i w wypadku wrodzonej może się udać (zainteresowani niech je przeczytają). Po drugie, trzeba w tym wypadku koniecznie być bardzo ostrożnym i delikatnym, bo zbyt energiczne próby mogą uszkodzić instrumencik. Przy pierwszych oznakach bólu czy pieczenia nie wolno naciągać dalej, a najlepiej chwilowo dać sobie spokój i spróbować następnego dnia. Po trzecie, w żadnym wypadku nie należy się załamywać. Jeżeli masz stulejkę, to nie jesteś pierwszy ani ostatni, nie umrzesz od tego, a tak czy inaczej da się to wyleczyć. Po czwarte, jeżeli rozciąganie napletka nic Ci nie daje np. przez miesiąc, to nie wszystko stracone - zawsze możesz pójść do lekarza.

Chciałbym też pozdrowić i podziękować twórcy strony www.stulejka.com oraz Konradowi, którego doświadczenia naprowadziły mnie na właściwą drogę, oraz życzyć szczęścia i zdrowia wszystkim facetom ze stulejką.

Przemek


Doświadczenia






Stulejka.com poleca:

Download Opera

 © 2002-2009 kam