STULEJKA.COM                      
  18-10-2019 Wesprzyj Nas | Napisali o nas | Dedykacja  


Stulejka w teorii
Czytelnia
Literatura

Stulejka w praktyce
Doświadczenia
Zdjęcia
Leki
Adresy gabinetów

Inne schorzenia
Wędzidełko
Skrzywienie prącia

Inne
FAQ
Forum
Znalezione w sieci
Warto znać
Penis
Leczenie impotencji
Leki na potencję
Zaburzenia erekcji
Przedwczesny wytrysk
Choroby weneryczne
   w Internecie      stulejka.com 


DOŚWIADCZENIA

Doświadczenia Rebelianta, 24.02.07

Siemka,

Na początku chciałem podziękować twórcą strony bo dzięki tej stronie dowiedziałem się co mi jest i zdecydowałem się na zabieg.

Gdy jakiś miesiąc temu dowiedziałem się w pełni co mi jest byłem załamany. Nie spałem cała noc. Rano od razu powiedziałem mamie że musimy skoczyć do urologa zgodziła się, i jeszcze tego samego dnia wylądowałem w gabinecie u lekarza. Lekarz od razu powiedział że zabieg konieczny i wytłumaczył mi na czym polega.

Lekarz powiedział ze musze mieć szczepienie przeciwko żółtaczce i za miesiąc widzimy się w szpitalu. Nie musiałem jednak tyle czekać bo okazało się że już byłem szczepiony i potrzebna była tylko dawka przypominająca.

24.02.07 Dzień zabiegu.

Normalny dzień, wstałem rano wykopałem się, dzień wcześniej ogoliłem wacława żeby to jakoś wyglądało =D. Droga do szpitala bezstresowa, pierwsze 40 min w szpitalu także. Stresik lekki się zaczął gdy się już przebrałem w szpitalny dresik. Na oddziale dowiedziałem się że musze poczekać z powodu przedłużającej się jakiejś operacji. Jakieś 40 min później zawołała mnie pielęgniarka (krzycząc przez cały korytarz że teraz zabieg "chłopaka ze stulejką" =l ), Pomogłem jeszcze pielęgniarce przytaszczyć mój stół operacyjny na kółkach do pokoju zabiegowego. Następnie rozkaz "wyjmować interes i kłaść się" =D. Po chwili przyszedł lekarz. Polał mi wacława czymś, przetarł wacikiem. Znieczulenie tzn. wbijanie w kapucyna igły wcale mnie nie bolało, czułem tylko ukłucie dwa razy. Znieczulenie zaczęło działać prawie od razu. Więc lekarz na to: "no to ciachamy" (wtedy mnie to nie śmieszyło). Przez cały czas nic się nie czuje. Po 5 min zaczął zakładanie szwów, mówił ze stracił na mnie chyba z 1.5 metra szwów, straszny jajcarz z niego, przez cały zabieg usiłował mnie na siłę zestresować =D, zresztą udało mu się. Po robocie tylko owinięcie wacka przez pielęgniarkę i instrukcje jak się obsługiwać. Kazała mi jeszcze poczekać godzinę i do domu. Po powrocie do domu wiedziałem czego mam się spodziewać w spodniach więc mój szok nie był aż tak wielki. Pierwsze sikanie nawet znośne.

Drugi, Trzeci, Czwarty Dzień

To były najgorsze dni a bardziej noce bo w dzień było znośnie. Noce natomiast to budzenie się co 20 min z okrutnym bólem spowodowanym wzwodami nocnymi. Jeszcze moje złe samopoczucie potęgowała grypa, która na złość musiała przyjść akurat w tym czasie =. Postanowiłem, że nie będę brał żadnych leków przeciwbólowych oprócz antybiotyku przepisanego przez lekarza. I jak postanowiłem tak zrobiłem, wziąłem tylko jeden raz ibuprom ale to bardziej dlatego że mnie głowa przy chorobie bolała. No ale jakoś wytrzymałem te 3 dni. Później już tylko lepiej.

Następne Dni

To już znaczna poprawa, ból mijał stopniowo i nawet w nocy już go nie czułem, opuchlizna zeszła. Wczoraj miałem zdejmowane szwy, i blizna oczywiście jest ale lekarz mnie uspokoił że wszystko z czasem będzie zanikać.

Pozostaje tylko czekać do końca żeby się wszystko wygoiło i można testować sprzęt =D tym razem bez stulejki =D

Niezdecydowanych zachęcam do pójścia do lekarza. Bo lepiej pocierpieć 3-4 dni niż cierpieć do końca życia.

Pozdro od rEbELiAnTa




Doświadczenia






Stulejka.com poleca:

Download Opera

 © 2002-2009 kam