STULEJKA.COM                      
  15-08-2020 Wesprzyj Nas | Napisali o nas | Dedykacja  


Stulejka w teorii
Czytelnia
Literatura

Stulejka w praktyce
Doświadczenia
Zdjęcia
Leki
Adresy gabinetów

Inne schorzenia
Wędzidełko
Skrzywienie prącia

Inne
FAQ
Forum
Znalezione w sieci
Warto znać
Penis
Leczenie impotencji
Leki na potencję
Zaburzenia erekcji
Przedwczesny wytrysk
Choroby weneryczne
   w Internecie      stulejka.com 


DOŚWIADCZENIA

Doświadczenia Arasa, 04.08.2006 - Kraków

Zacznę od tego, że jestem po trzydziestce i tak długo zwlekałem z zabiegiem, miałem stulejkę częściowa, napletek bez problemu schodził mi w stanie spoczynku. Ostatecznie zdecydowałem się na wizytę u urologa, badanie przebiegało w miłej atmosferze i lekarz kazał mi przedzwonić i ustalić termin zabiegu. Następnego dnia tak uczyniłem i dostałem termin na 04.08 na godz. 13 dodam że zdecydowałem się na prywatny zabieg bo na refundowany to czekałbym ok. 6 miesięcy, wolałem już mieć to jak najprędzej z głowy.

Dzień zabiegu:

W klinice byłem przed 13, była dość spora kolejka, ale tamci pacjenci czekali na zabieg kruszenia kamieni. Pielęgniarka powiedziała mi, że mają dzisiaj tyle zaplanowane, że nie jest pewna czy dadzą rade zrobić ze mną porządek. Ale kazała czekać. Stres się powiększał, a ja czekałem. Była 13:20 w końcu przyszedł lekarz i powiedział, że możemy zaczynać. Pielęgniarka zaprowadziła mnie do szatni obok sali zabiegowej kazała się rozebrać do rosołu włożyć taki zielony fartuszek i położyć się na stole. Nie robiono mi żadnych badań nie dawano żadnych tabletek tylko lekarz zapytał czy jestem w trakcie jakiegoś leczenia i to wszystko. Potem pielęgniarka zaczęła mi odkażać pacjenta zrobiło mi się tam bardzo gorąco, przykryli mi miejsce kroku jakąś płachta z dziurką i się zaczęło. Najpierw znieczulenie przyznam, że trochę odczułem kłucie igłą było to kilka zastrzyków nie patrzyłem na to, doktor zaczął ciąć i w pewnym momencie poczułem szczypnięcie, ale dało się wytrzymać. Chyba słabo zadziałało tam znieczulenie bo dał mi jeszcze jeden zastrzyk i już nic nie czułem. Potem szycie nawet było Ok., ale pod koniec już czułem chyba w okolicy wędzidełka, powiedziałem że boli lekarzowi, on na to że to przed ostatni szew i nie ma sensu znowu znieczulać, ponieważ i tak będę czuł ukłucie. Jakoś to zniosłem. Potem założyli mi opatrunek, pielęgniarka kazała się ubrać i poczekać na poczekalni. Posiedziałem jeszcze z 30 minut lekarz zawołał mnie do siebie kazał nosić ciasne slipki, opatrunek zdjąć po dwu dniach w wannie nie przepisał mi żadnych leków, w razie czego Apap. Zapłaciłem 500zł.i domu .

W domu pierwszy szok okazało się, że pacjent po drodze wysuną się z opatrunku trochę się zmartwiłem, ale zrobiłem nowy i jak na razie jest Ok. Zjadłem już 3 Apapy tak na wszelki wypadek i czekam na to co będzie dalej. Dodam, że zabieg miałem w Koszalinie u doktora Krupińskiego.




Doświadczenia






Stulejka.com poleca:

Download Opera

 © 2002-2009 kam