STULEJKA.COM                      
  15-08-2020 Wesprzyj Nas | Napisali o nas | Dedykacja  


Stulejka w teorii
Czytelnia
Literatura

Stulejka w praktyce
Doświadczenia
Zdjęcia
Leki
Adresy gabinetów

Inne schorzenia
Wędzidełko
Skrzywienie prącia

Inne
FAQ
Forum
Znalezione w sieci
Warto znać
Penis
Leczenie impotencji
Leki na potencję
Zaburzenia erekcji
Przedwczesny wytrysk
Choroby weneryczne
   w Internecie      stulejka.com 


DOŚWIADCZENIA

Doświadczenia Jimmego

Witam. Mam 23 lata i właśnie jestem 2 dni po zabiegu. Opisuję swoje doświadczenia z dwóch a właściwie trzech powodów. Pierwszy z nich to wdzięczność serwisowi stulejka.com za to że głównie dzięki niemu udało mi się w końcu przełamać i pójść do lekarza. Drugi to fakt że nikt o moim problemie nie wie i nigdy nie wiedział więc muszę się jakoś zwierzyć. Trzeci to cholerna radość że już jestem po wszystkim. Zacznę od początku ale postaram się krótko. Stulejkę mam nie pamiętam od kiedy czyli od bardzo dawna. Kiedyś jako dzieciak byłem z mamą u lekarza i tam kazali mi ćwiczyć napletek ale jakoś to olałem (głupi byłem...i jestem). I tak lata leciały. Myślałem że jakoś to się samo rozwiąże, że w końcu nadejdzie taki dzień że pójdę do lekarza i będzie ok. Jednak pomiędzy chcieć a zrobić jest wielka różnica. Ciągle to odkładałem na jutro, na za tydzień - na później. Wstydziłem się? Bałem? Nieważne. Frustracja narastała i niszczyła mnie. Nikomu nie umiałem się zwierzyć. O dziewczynach nie mogło być mowy bo z prawie całkowitą stulejką nic bym nie zdziałał...wiem, wiem dupa jestem i tyle. W ostatnim czasie już było ze mną tak źle że zacząłem oddalać się od przyjaciół i od wszystkiego czym kiedyś byłem. Zakompleksiony i zdołowany. W końcu, na szczęście, dotarłem do dna i się odbiłem. Ruszyłem dupsko do przychodni. Oczywiście zastałem tam tylko gigantyczną kolejkę emerytów (a to nie na moje nerwy - z resztą zależało mi na czasie. Nie mogłem już dłużej tego odwlekać) więc postanowiłem pójść prywatnie. Trudno - 650 zeta (przez ten miesiąc będę jadł same ziemniaki i palił skręty z herbaty. Jakoś nie mogłem uzbierać na dłuższą metę więc teraz byłem zmuszony wydać cały swój studencki budżet) ale mogłem wydać nawet dziesięć razy więcej byle coś się zmieniło. Umówiłem się na wizytę i spoko. Doktorek obejrzał, pogadaliśmy chwilę i umówiliśmy się na następny tydzień. Krok do przodu...wychodzę z gabinetu, gęba mi się śmieje, kocham cały świat.

No i przyszedłem po tygodniu. Z ogolonym ptakiem i na czczo Dostałem troszkę bolesne zastrzyki a potem już nic nie czułem. Leżałem na stole i gapiłem się w sufit nucąc sobie w myślach jakąś piosenkę. Kątem oka widziałem że coś tam majsterkują ale byłem pewien że w ogóle nie dotykają mnie. Nie czułem kompletnie nic. No i po jakichś 30 minutach było finito. Rachu ciachu i po strachu. Mój mały wyglądał jak frankenstein albo gorzej. No ale co tam. Wstałem, trochę się pokręciło w głowie i papa. Bez nerwów i ogólnie dobrze.

Dziś opuchlizna schodzi powolutku, mały jest wciąż fioletowy i trochę boli jak chodzę. Dostałem jakieś leki, za cztery dni mam kontrolę ale kurde....JESTEM PO!!!!!! UDAŁO SIĘ I ZACZYNAM NOWE ŻYCIE. Nie wiem jak mogłem tego nie zrobić wcześniej?! Jeszcze do końca nie mogę się wyluzować bo to świeżo po zabiegu więc jest masakra ale wiem że za jakiś czas będzie NORMALNIE. Ludzie, jeśli macie stulejkę albo cokolwiek innego to natychmiast do lekarza. I nie bać się niczego. Pozdrawiam wszystkich i dziękuję stulejce.com za to że jest i dostarcza tylu ważnych informacji i pokrzepienia takim gościom jak ja - jimmy




Doświadczenia






Stulejka.com poleca:

Download Opera

 © 2002-2009 kam