STULEJKA.COM                      
  24-05-2022 Wesprzyj Nas | Napisali o nas | Dedykacja  


Stulejka w teorii
Czytelnia
Literatura

Stulejka w praktyce
Doświadczenia
Zdjęcia
Leki
Adresy gabinetów

Inne schorzenia
Wędzidełko
Skrzywienie prącia

Inne
FAQ
Forum
Znalezione w sieci
Warto znać
Penis
Leczenie impotencji
Leki na potencję
Zaburzenia erekcji
Przedwczesny wytrysk
Choroby weneryczne
   w Internecie      stulejka.com 


DOŚWIADCZENIA

Doświadczenia Sina, 12.01.2006 - Gdańsk

Witam.

Na zabieg zdecydowałem się oczywiście jak każdy po przeczytaniu tej strony. Może to wydać się nudne, ale jest za co dziękować autorowi tej witryny.

Nie zastanawiałem się długo, po krótkiej rozmowie z moją dziewczyną, ona nie zdając sobie sprawy o moim problemie, stwierdziła, że powinienem "go" naprawić. Dlatego niedługo po tej rozmowie udałem się do lekarza ogólnego, który nawet mnie nie badał tylko od razu wręczył skierowanie do urologa.

Urolog, jak to urolog, kazał pokazać "co tam mam?" i z daleka po naciągnięciu napletka stwierdził, iż to stulejka i leczy się to zabiegowo. Wszystko odbywało się oczywiście w ramach ubezpieczenia w NFZ. Cóż, zapisałem się na zabieg, który miał odbyć się już nie w przychodni, lecz w szpitalu. Niestety na sądny dzień zabiegu czekałem 3 miesiące.

12 stycznia 2006. Umówiony byłem na 9.00, oczywiście byłem wcześniej. Na zabieg czekałem 4 godziny, aż się doczekałem. No cóż, ale tak bywa w szpitalach, były ważniejsze operacje od mojej. Na oddziale urologicznym w szpitalu na gdańskiej Zaspie zaskoczyła mnie bardzo miła "obsługa". Wśród pielęgniarek nie było takiej, która by pracowała, bo musi. Wszystkie panie były miłe i sprawnie działały. Dla mnie całkowity profesjonalizm. Doczekałem się... Przyszedł dr Narożański, najpierw mnie zbadał no i kazał czekać. Co zrobić... W końcu przyjechało moje łóżko. Kazano mi się rozebrać do naga i wskakiwać pod prześcieradło. Pojechałem na sale operacyjną i tam się mną zajęto. Miła pani asystent uspokajała mnie, że jest to zabieg dla nich rutynowy i nie ma się czego bać. Podobno boli tylko ukłucie, znieczulenie miejscowe. Hmm, nawet tego nie poczułem. Poczułem falę ciepła w miejscu znieczulenia. Później żadnego krojenia ani szycia nie odczuwałem. Zabieg trwał ok. 20 minut. Doktor opowiedział mi na koniec co zrobił, kazał wstać i zobaczyć jak się miewa "pacjent". Okazało się, że wystarczyła plastyka napletka. Nacięto mi go z dwóch stron u góry i podwinięto później zszywając co trzeba. Szwy podobno mają zniknąć w ciągu dwóch tygodni. Przy sikaniu szczypie minimalnie, ale to zrozumiałe, gdyż moja rana jest raczej u góry i mocz się do niej nie dostaje. Przez 2 tygodnie smarowałem maścią przeciwbakteryjną, a przez tydzień zażywałem antybiotyk w tabletkach, wszystkie te farmaceutyki kosztowały jakieś 7zł :) Także na cały zabieg i późniejszą opiekę nad moim "operowanym" wydałem tyle co na bilety do szpitala i te 7zł :) Ogólnie jestem zadowolony. 19-tego dnia od zabiegu moja dziewczyna postanowiła sprawdzić, jak to ona powiedziała: "jak się miewa mój mały" :) No i sprawdziła... Było naprawdę miło :))) Cała relacja ma posłużyć temu, żeby ten kto się zastanawia nad tym czy udać się na taki zabieg, udał się bez obaw. Nie unikniony jest stres, ale naprawdę warto, bo oprócz stresu nic złego Wam się nie stanie. Bądźmy mężczyznami!!! :) Pozdrawiam.




Doświadczenia






Stulejka.com poleca:

Download Opera

 © 2002-2009 kam